29
01
2024-01-29
2024

100 dni do matury! Jak zaplanować naukę, żeby ze wszystkim zdążyć?


Zegar odliczający dni do matury tyka niemiłosiernie, a Ty jesteś w lesie z przygotowaniami? Spokojnie – 100 dni to wystarczająco dużo, aby coś z tym zrobić! Zanim jednak na chybił trafił sięgniesz po tonę podręczników i zakupisz nowe repetytoria, sporządź plan, dzięki któremu Twoje działania będą przemyślane i skuteczne!

Planowanie nie musi być nudne

Już samo słowo „plan” na wiele osób działa bardzo negatywnie. Niektórzy twierdzą, że po jego sporządzeniu uświadamiają sobie, ile jest do zrobienia i przygniata ich to tak bardzo, że nie są w stanie w ogóle działać. Inni boją się tego, że w życie wkradnie się nuda, której nie znoszą. Obie grupy mają jednak świadomość dotyczącą tego, że trudno jest gdziekolwiek zajść, jeśli człowiek nie wie, dokąd właściwie idzie. W związku z tym dookreślenie tego, nad czym należy popracować i umiejscowienie tego na osi czasu jest konieczne. W innym przypadku zapewne odłożymy poszczególne obowiązki na później, czyli popadniemy w prokrastynację, która – chociaż obecnie jest bardzo modnym słowem – najczęściej przynosi nam więcej szkody niż pożytku. Jeśli chcesz sobie tego oszczędzić, wszelkie ustalenia przelewaj z głowy na papier – to jedna z najprostszych, a zarazem najważniejszych zasad związanych z planowaniem! Obecnie na rynku znaleźć można rozmaite narzędzia pozwalające na lepszą organizację własnego czasu, które zaspokoją nawet najbardziej wyrafinowane gusta. Oprócz tradycyjnych rozwiązań – książkowych, ściennych oraz biurkowych kalendarzy – coraz większą popularnością cieszą się planery. Najczęściej nie znajdziemy w nich zwykłych dat, ale przestrzeń na to, aby samemu zadecydować, którym dniom chcemy poświęcić najwięcej uwagi. Nie brakuje tam miejsca na zapisywanie celów na najbliższy miesiąc, sukcesów z ubiegłego tygodnia czy też listy książek do przeczytania w najbliższym roku lub urodzin rodziny i przyjaciół. Z kolei osoby, które wyróżnia artystyczna dusza, powinny przyjrzeć się planerom funkcjonującym pod nazwą bullet journal. Kolorowe zakładki, checklisty, szablony z rozmaitymi kształtami i propozycje symboli odnoszące się m.in. do stopnia realizacji zadania to tylko niektóre z dodatków, które można w nich znaleźć. Warto zastanowić się także nad planerami wielorazowego użytku – w sklepach stacjonarnych i internetowych nie brakuje ich w wersji magnetycznej lub przypominającej suchościeralną tablicę. Szukając bardziej ekonomicznego rozwiązania warto sięgnąć po szablony, które znajdziecie m.in. w Canvie, a po wydrukowaniu możecie zalaminować i na bieżąco uzupełniać. Rozważyć warto także narzędzia w wersji online takie jak np. Trello. Większość z nich oferuje możliwość otrzymania przypominajki na kilka minut przed danym wydarzeniem, dzięki czemu nic ważnego Wam nie umknie.

Na nawyki nigdy nie jest za późno

Skoro już wiesz, w co należy się wyposażyć, aby zabrać się za planowanie, możesz przejść do następnego kroku. Nawet najpiękniejszy kalendarz i najbardziej skrupulatne notatki w niczym nie pomogą, jeśli nie dołączy do nich determinacja i systematyczność. W związku z tym konieczne jest wypracowanie nawyków, które pozwolą nam przyswoić nową wiedzę i umiejętności bez nadmiernego przeciążenia. Nie o to bowiem chodzi, aby ostatnie 100 dni spędzić wyłącznie nad książkami! Planować można przecież nie tylko obowiązki, ale także przyjemności. W związku z tym zadbaj o to, aby każdego dnia poświęcić min. godzinę na to, co sprawia Ci radość. Rozmowa z przyjaciółką, spacer z psem, długa kąpiel? Nie ma problemu! Do ich realizacji podchodź jednak równie rzetelnie, co do wypełniania poszczególnych obowiązków, które przede wszystkim powinny być realne i konkretne. Mało kto wie, co się kryje pod tajemniczym hasłem: „Przeczytam zaległe lektury”. Zupełnie inaczej brzmi: »W marcu przeczytam streszczenie szczegółowe „Lalki” oraz „Glorię victis”«, co jest też znacznie łatwiejsze do zweryfikowania (więcej informacji na temat formułowania zadań, które da się zrealizować, znajdziesz tutaj: https://www.maturita.pl/news/od-stycznia-zaczne-sie-uczyc.html). Warto pamiętać także o tym, że stawiane przez nas cele powinny dotyczyć nie tylko dużych partii materiału – w innym przypadku przez długi czas nie będziemy zauważali efektów podjętych działań, co szybko może nas zniechęcić do ich kontynuacji.

Nie bądź Zosią Samosią

Wydaje Ci się, że nauka w samotności w Twoim przypadku jest jedynym rozwiązaniem? Nie będziemy na siłę przekonywać Cię do tego, że jest inaczej. Pamiętaj jednak, że nauka w grupie niesie ze sobą naprawdę wiele korzyści. Doświadczają ich między innymi nasi uczniowie, którzy nie zawsze od samego początku wierzyli w to, że nauka w grupie może mieć jakikolwiek sens. W rzeczywistości jednak omawianie zagadnień z ludźmi, którzy mają cele podobne do naszych, może być bardzo efektywne. Warto pamiętać także o tym, że nie każdy jest mistrzem planowania, w związku z czym czasem lepiej oddać się w ręce profesjonalistów niż na własną rękę uzupełniać braki w wiedzy. W takiej sytuacji nie ma co zwlekać i udawać, że samodzielnie poradzimy sobie z przygotowaniami do matury. W tym miejscu jednak czai się poważna pułapka – w sieci mamy do czynienia z wieloma pseudoekspertami, którzy przekazują nam niezweryfikowaną wiedzą, pełną zostających w naszych głowach błędów. W związku z tym korzystanie z popularnych portali, gdzie znajdziecie wszystko i nic, jest wyjątkowo słabym pomysłem. Znacznie lepiej poświęcić kilka dni na rozeznanie, kogo można uznać za eksperta w Waszej dziedzinie i to z jego materiałami zapoznać się najpierw. W większości przypadków – także związanych z odpłatnymi kursami lub platformami – pomocne będą opinie dotychczasowych użytkowników oraz wszelkiego rodzaju wersje demo – przykładowe filmiki z zajęć czy też darmowe pomoce dydaktyczne. Dzięki nim zobaczycie, czy warto przemyśleć taką inwestycję, czy tak naprawdę w danym miejscu znajdziecie jedynie ogrom treści bezrefleksyjnie skopiowanych z cudzych stron i linki do nich. Warto na to uważać!

© 2023 Centrum Edukacyjne MATURITA s.c.